3 nawyki, które nie pozwalają Ci schudnąć!

Każdego dnia wykonujemy setki, jeśli nie tysiące nawykowych czynności. Większość z nich ułatwia nam życie, są jednak również takie, które mocno szkodzą naszemu zdrowiu i figurze. Dowiedz się, które nawyki najbardziej utrudniają odchudzanie! Sprawdź jak szybko i trwale się ich pozbyć!

Nawyk to rutynowa czynność, którą wykonujemy specjalnie się nad nią nie zastanawiając. Powtarzaliśmy ją już tyle razy, że zwyczajowo mówiąc, po prostu weszła nam w nawyk. Nawykiem może być odkładanie kluczy do torebki, wieczorne oglądanie telewizji, ale również codzienne jedzenie słodyczy do kawy.

Po co nam nawyki?

Głównym powodem dla którego robimy pewne rzeczy niemal automatycznie, jest ułatwianie sobie życia. Skoro robimy coś codziennie lub kilka razy dziennie, zastanawianie się za każdym razem nad sposobem wykonania danej czynności, byłoby ogromną stratą energii i niepotrzebnym obciążaniem myśli.

Czy nawyki mogą nam szkodzić?

Nawyk to nawyk – po prostu. Albo jest, albo go nie ma. Inną sprawą jest ocena samej czynności, którą zaczęliśmy wykonywać nawykowo. Jeśli naszym nawykiem jest odruchowe sięganie po wodę, z pewnością przyczyni się to do lepszego zdrowia. Jeśli jednak w momencie, w którym chce nam się pić sięgamy po słodzony napój, konsekwencje mogą być negatywne. Przyjmujemy za dużo cukru, tyjemy, szkodzimy zdrowiu…

Dobra wiadomość jest taka, że nawyki można zmienić! To tak jak z jazdą samochodem – na początku wymaga bardzo dużo wysiłku, ale po pewnym czasie zupełnie przestajemy się zastanawiać, który pedał nacisnąć czy który bieg wrzucić. Naukowcy twierdzą, że utrwalenie nowego nawyku u większości osób zajmuje około miesiąca – przez tyle dni musimy się pilnować, zanim nowe zachowanie wejdzie nam w nawyk. Oczywiście jest to czas mocno orientacyjny, co nie zmienia faktu, że okres utrwalenia nowego nawyku naprawdę nie jest długi.

NAWYK 1 – Jedzenie słodyczy do kawy

Większość ludzi, przynajmniej raz dziennie wypija filiżankę kawy. Dla wielu osób ten czas kojarzy się z relaksem i nabraniem energii do działania. W ten scenariusz perfekcyjnie wpisują się słodkości, również kojarzące się z przyjemnością i zastrzykiem sił, które niestety równie szybko znikają (słodycze powoduje gwałtowne skoki poziomu cukru we krwi). Jeśli dodatkowo do kawy dodajemy jeszcze łyżkę lub dwie cukru, skutki takiego rytuału dla naszego zdrowia i figury mogą być opłakane.

Jak się go pozbyć?

– kawę zamień na zieloną herbatę lub inny napój,
– zmień coś w kawie którą pijesz – dodaj lub pozbądź się mleka lub cukru – inny smak wybije Cię z codziennego rytmu i ułatwi rezygnację ze słodyczy,
– w okolicy czajnika przyklej kartkę przypominającą o tym, że postanowiłaś nie jeść słodyczy – podpisz ją odręcznie, żebyś poczuła się bardziej zobowiązana,
– zmień miejsce lub otoczenie – jeśli nie będziesz miała pod ręką szafki ze słodyczami, przestaniesz po nie sięgać.

NAWYK 2 – Podjadanie między posiłkami

Niezależnie od tego czy podjadasz w pracy, czy wieczorem przed telewizorem, dodatkowe posiłki (bo tak należy nazwać wszystko co jesz) kumulują się i nierzadko dostarczają drugie tyle kalorii, co „normalne” jedzenie. Skutek jest taki, że „prawie nic nie jem, ale tyję”.

Jak się go pozbyć?

– dzień wcześniej zaplanuj sobie listę posiłków – kartkę schowaj do kieszeni lub do torebki – zanim coś zjesz – zerknij na kartkę,
– zastanów się w jakiej sytuacji najczęściej podjadasz i postaraj się ją zmienić, np. zmień drogę do pracy tak, aby nie przechodzić obok sklepu, podczas oglądania tv zaplanuj sobie jakąś zajmującą ręce pracę (np. prasowanie) itd.,
– zamknij wszystkie przekąski w szafce, a klucz umieść w miejscu, które jest wyjątkowo nie po drodze,
– przed wyjściem na zakupy zrób sobie listę i zmień swoją zwyczajową trasę po sklepie tak, żeby unikać „zakazanych” stref.

NAWYK 3 – Unikanie ruchu

To może nie nawyk, ale zbiór nawyków, które pod pozorem oszczędności czasu usprawiedliwiają nazwijmy to po imieniu – lenistwo. Zamiast użyć schodów, wjeżdżasz 2 piętra windą, zamiast przejść się do sklepu, jedziesz kilka ulic samochodem… Owszem stracisz kilka minut więcej, ale prawda jest taka, że lepiej poświęcić te klika minut, niż później zastanawiać się jak znaleźć czas na dwugodzinny wypad na fitness.

Jak się go pozbyć?

– wypisz na kartce korzyści, jakie daje Ci ruch – przekonasz się, że zyski są warte kilku dodatkowych minut aktywności – to inwestycja w Twoje zdrowie i samopoczucie,
– w swoim planie dnia poszukaj okazji do ruchu – schodów, pretekstów do spacerów, chwili na kilka ćwiczeń fizycznych itd.

Pamiętaj, że utrwalenie nowego nawyku wymaga wiele uwagi i energii. Nie rzucaj się na głęboką wodę i nie wprowadzaj w swoim życiu rewolucji. Wprowadź jeden nowy nawyk i utrwalaj go do momentu, w którym poczujesz, że naprawdę zaczęłaś robić coś automatycznie. Dopiero wtedy myśl o kolejnych zmianach. Postępując w ten sposób masz szanse na uzyskanie naprawdę trwałych rezultatów!